Niby każda z nas ma swój dom ale i tak często śpimy razem... Mieszkamy naprzeciwko siebie, a i tak nie możemy bez siebie wytrzymać. Kiedy nocujemy razem rozmawiamy bez końca, na wszystkie tematy, do późnej godziny. Czasami jest tak, że gasimy światło i postanawiamy iść spać i leży tak 10 minut, a tu nagle mamy nowy temat do obgadania i tak schodzi się przeważnie do 3 w nocy, aż któraś nie uśnie.
W tym momencie kiedy piszę tego posta Paulina jest w Łodzi, więc piszemy na gg, ale wolimy rozmawiać na żywo. Przez komunikatory nie da się przekazać emocji, nie ujrzysz czyjejś miny, nie zobaczysz gestów co jest ważne. Niby nie widziałyśmy się dzień a tu tyle rzeczy się wydarzyło i jest tyle spraw do obgadania.
Dzisiaj piszę ja... trochę mi z tym dziwnie, bo miałyśmy robić to razem. Chciałam się podzielić tym jak ważne są dla mnie rozmowy z Pauliną, to, że mogę się z nią wszystkim podzielić, ona mnie rozumie a przynajmniej się stara, potrafi mi udzielić rady, wytłumaczyć coś, pocieszyć... Mam nadzieję, że też jestem dla niej kimś taki.
Pozdrowienia z Włostowic !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz