Hej!
Takie spóźnione podsumowanie wakacji. Lepiej późno niż wcale ;)
Dla mnie to były naprawdę najlepsze wakacje w całym moim życiu.
Bałam się, gdy rodzice powiedzieli, że chcą kupić działkę. Jeździliśmy w różne miejsca, daleko od Łodzi, gdzie tak naprawdę nie było niczego i nie znaliśmy nikogo. Szczerze przyznam, że pomysł rodziców nie przypadł mi do gustu. Mówiłam, że nie będę na nią jeździć, bo niby co miałabym tam robić? Siedzieć na tyłku bite dwa miesiące?
I nagle sprawy przyjęły korzystny obrót. Okazało się, że we Włostowicach naprzeciwko domku Patrycji jeden uprzejmy pan ma na sprzedaż działkę!!
Zaczęło się namawianie moich rodziców. :)
W końcu po załatwieniu tych wszystkich dupereli związanymi ze sprzedażą, otrzymaliśmy klucze i działka już była nasza.
No, to wystarczyło mnie zapoznać ze wszystkimi i ze wszystkim ;).
Oj na początku było troszkę ciężko. Tam wszyscy od dawna się znają. Czułam się niepewnie, nie mogłam się rozluźnić w towarzystwie chłopaków (nie znamy stamtąd wiele dziewczyn). Jednak oni naprawdę bardzo ciepło mnie przyjęli. Rozmawiali, żartowali jakbyśmy znali się od bardzo dawna :). W końcu się przełamałam.
Zaczęły się wyjazdy na Wito i Janinów. Z początku mama była przeciwna, ale ... dała się namówić! Na tych imprezkach poznałam jeszcze więcej ludzi. Na każdej Witoni czy Janinowie bawiłam się coraz lepiej.
Przez te wakacje... ach zyskałam pewność siebie, i naprawdę wypoczęłam. Zyskałam nowe doświadczenia..... i po prostu nie mogę się doczekać kolejnych wakacji!
Całuje wszystkich mocno
Paulina
sobota, 29 września 2012
środa, 19 września 2012
Tak wiem...
Jak w temacie ! Kurde ! wiem ! no i jak zawsze... a wcale nikt tego nie planował, albo planował ale troszkę inaczej. Więc miało być tak: przynajmniej raz w tygodniu jakiś post, zdjęcia i opowieści, a tu co ? Dupa..., że się tak wyrażę. Ale ja już się poprawiam, nie wiem jak Paulina ale ja tak :D Więc powracam ;p mam nawet fotkę.
Teraz tak może z innej beczki. A może nie, że z innej beczki ale po prostu i tym co chciałam napisać.
Wszyscy zawsze mamy na wakacje prawie takie same plany, tzn. zwiedzić coś, wyjechać gdzieś, ćwiczyć coś, zapisać się ja jakieś dodatkowe zajęcia, spędzać czas z przyjaciółmi, chodzić do kina i na imprezy oraz czytać książki. W sumie to taki standard, bo wiadomo więcej czasu mamy i niby wypoczęci jesteśmy. Jednak nam to nie zawsze wychodzi, bo śpimy do 12, siedzimy przed komputerem albo po prostu nam się nie chce bo za gorąco... A jak jest zima to jest nam za zimno ! Ludzie trzeba się ogarnąć ! A i w ogóle to miałam napisać, że dużo osób też ma nadzieję znaleźć swoją drugą połówkę albo przynajmniej zaliczyć jakiś wakacyjny romans, z którego może wyniknąć po pewnym czasie coś więcej. Jak kto woli :)
Mi jak zawsze się nie udało zrealizować moich wszystkich planów. Muszę jednak przyznać, że przeżyłam te wakacje cudownie, spędziłam czas z cudownymi osobami, poznałam nowych ludzi i zdobyłam nowych przyjaciół. Nie nudziłam się, ciągle miałam jakieś zajęcie, wyjazdy nad wodę, spotkania, ogniska, imprezy ! Wakacje idealne !
Czekajcie na jakiś wpis od Pauliny, bo teraz każda jest u siebie i nie mamy za bardzo czasu żeby się widywać i pisać razem.
Pozdrawiam !
Patrycja
Teraz tak może z innej beczki. A może nie, że z innej beczki ale po prostu i tym co chciałam napisać.
Wszyscy zawsze mamy na wakacje prawie takie same plany, tzn. zwiedzić coś, wyjechać gdzieś, ćwiczyć coś, zapisać się ja jakieś dodatkowe zajęcia, spędzać czas z przyjaciółmi, chodzić do kina i na imprezy oraz czytać książki. W sumie to taki standard, bo wiadomo więcej czasu mamy i niby wypoczęci jesteśmy. Jednak nam to nie zawsze wychodzi, bo śpimy do 12, siedzimy przed komputerem albo po prostu nam się nie chce bo za gorąco... A jak jest zima to jest nam za zimno ! Ludzie trzeba się ogarnąć ! A i w ogóle to miałam napisać, że dużo osób też ma nadzieję znaleźć swoją drugą połówkę albo przynajmniej zaliczyć jakiś wakacyjny romans, z którego może wyniknąć po pewnym czasie coś więcej. Jak kto woli :)
Mi jak zawsze się nie udało zrealizować moich wszystkich planów. Muszę jednak przyznać, że przeżyłam te wakacje cudownie, spędziłam czas z cudownymi osobami, poznałam nowych ludzi i zdobyłam nowych przyjaciół. Nie nudziłam się, ciągle miałam jakieś zajęcie, wyjazdy nad wodę, spotkania, ogniska, imprezy ! Wakacje idealne !
Czekajcie na jakiś wpis od Pauliny, bo teraz każda jest u siebie i nie mamy za bardzo czasu żeby się widywać i pisać razem.
Pozdrawiam !
Patrycja
czwartek, 16 sierpnia 2012
Nocne pogaduszki
Niby każda z nas ma swój dom ale i tak często śpimy razem... Mieszkamy naprzeciwko siebie, a i tak nie możemy bez siebie wytrzymać. Kiedy nocujemy razem rozmawiamy bez końca, na wszystkie tematy, do późnej godziny. Czasami jest tak, że gasimy światło i postanawiamy iść spać i leży tak 10 minut, a tu nagle mamy nowy temat do obgadania i tak schodzi się przeważnie do 3 w nocy, aż któraś nie uśnie.
W tym momencie kiedy piszę tego posta Paulina jest w Łodzi, więc piszemy na gg, ale wolimy rozmawiać na żywo. Przez komunikatory nie da się przekazać emocji, nie ujrzysz czyjejś miny, nie zobaczysz gestów co jest ważne. Niby nie widziałyśmy się dzień a tu tyle rzeczy się wydarzyło i jest tyle spraw do obgadania.
Dzisiaj piszę ja... trochę mi z tym dziwnie, bo miałyśmy robić to razem. Chciałam się podzielić tym jak ważne są dla mnie rozmowy z Pauliną, to, że mogę się z nią wszystkim podzielić, ona mnie rozumie a przynajmniej się stara, potrafi mi udzielić rady, wytłumaczyć coś, pocieszyć... Mam nadzieję, że też jestem dla niej kimś taki.
Pozdrowienia z Włostowic !
W tym momencie kiedy piszę tego posta Paulina jest w Łodzi, więc piszemy na gg, ale wolimy rozmawiać na żywo. Przez komunikatory nie da się przekazać emocji, nie ujrzysz czyjejś miny, nie zobaczysz gestów co jest ważne. Niby nie widziałyśmy się dzień a tu tyle rzeczy się wydarzyło i jest tyle spraw do obgadania.
Dzisiaj piszę ja... trochę mi z tym dziwnie, bo miałyśmy robić to razem. Chciałam się podzielić tym jak ważne są dla mnie rozmowy z Pauliną, to, że mogę się z nią wszystkim podzielić, ona mnie rozumie a przynajmniej się stara, potrafi mi udzielić rady, wytłumaczyć coś, pocieszyć... Mam nadzieję, że też jestem dla niej kimś taki.
Pozdrowienia z Włostowic !
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
Weekend
To na co czekamy będąc na Włostowicach jest weekend, wszyscy nasi znajomi mają wtedy wolne i mamy czas na to żeby się spotkać i wtedy się dzieje... W sobotę wybieramy się na imprezę na Witonię, jest to super miejsce w którym można wybawić się i spotkać fajnych ludzi. W niedzielę za to jeździmy na Janinów na imprezę w remizie, gdzie bawimy się w rytmach disco polo. O tak te imprezy to zdecydowanie coś czego nie możemy się doczekać przez cały tydzień. Zawsze na ostatnią chwilę szukamy kierowcy i na ostatnią chwilę się szykujemy... ale to jest właśnie najfajniejsze, wszystko dzieje się spontanicznie, nigdy nie wiemy kogo spotkamy, z kim się będziemy bawić i co się będzie dziać... na te chwile własnie czekamy.
Witonia to wieś w której znajduje się klub o nazwie Witonia Banderoza, znany na całe Piątkowskie okolice.
Janinów to zabawa w OSP.
Paulina: na Witoni oraz na Janinowie byłam tylko 2 razy, ale już mogę powiedzieć że to najwspanialsze imprezy na świecie. Chociaż bardziej podoba mi się na Wito. Po powrocie zawsze trzyma mnie jeszcze nastrój jaki tam panował. Nucę piosenki, tańczę i miło wspominam co się działo. :)
Witonia to wieś w której znajduje się klub o nazwie Witonia Banderoza, znany na całe Piątkowskie okolice.
Janinów to zabawa w OSP.
Patrycja: zabawy to jest jedna z fajniejszych rzeczy które się tutaj dzieją. Zawsze zastanawiam się kogo spotkam, kogo poznam i z kim będę tańczyć. Na Witonię jeżdżę już trzeci rok, a na Janinów zaczęłam dopiero w tym roku. Atmosfera która panuje na tych zabawach jest wspaniała, aż chce się tam częściej przyjeżdżać. Zawsze po powrocie z imprez przeżywamy je przez jakieś 2 dni jak nie dłużej... opowiadamy sobie z kim się bawiłyśmy, jaka piosenka nam się podobała albo jaki chłopak, śmiejemy się z tego jak kto tańczył i co mówił, po prostu wspominamy... i czekamy na następny weekend rozmyślając o tym w co by się ubrać.
Paulina: na Witoni oraz na Janinowie byłam tylko 2 razy, ale już mogę powiedzieć że to najwspanialsze imprezy na świecie. Chociaż bardziej podoba mi się na Wito. Po powrocie zawsze trzyma mnie jeszcze nastrój jaki tam panował. Nucę piosenki, tańczę i miło wspominam co się działo. :)
Pozdrawiamy i ślemy całusy z najpiękniejszego (według nas) zakątka Polski ! :* :D
sobota, 11 sierpnia 2012
Wielki poczatek !
Witamy serdecznie!
Jak od początku to od początku.... Jesteśmy dwie: Patrycja i Paulina. Mieszkamy w Łodzi ale jak zwykłyśmy mówić jesteśmy z Włostowic. Włostowice to urokliwa wieś w okolicach geograficznego środka Polski, czyli Piątku. Mamy tu działki na których spędzamy każdy wolny czas, czyli wakacje i weekendy. Gdybyśmy mogły to mieszkałybyśmy tu... ale wydaje nam się, że cała magia tego miejsca tkwi w tym, że spędzamy w nim tylko część naszego życia. Za każdym razem nie możemy się doczekać momentu w którym pojawimy się na wsi. Mamy tu swoich znajomych i przyjaciół. Miejsce to i wydarzenia z im związane są tak ciekawe, że postanowiliśmy je opisać.
Patrycja: przyjeżdżam w to miejsce już 5 rok...
Paulina: czuję się jakbym była tu od zawsze, ale mam tu działkę od roku, nie licząc wcześniejszych odwiedzin u Patrycji.
Czekajcie na następne wpisy ! Jeżeli coś Was interesujcie to pytajcie ;) z chęcią odpowiemy na wasze pytania.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
